niedziela, 1 lipca 2012

ostatnie części ;**


3

Twoja przyjaciółka weszła już  do dentysty a ty czekałaś pod gabinetem zniecierpliwiona, po chwili z gabinetu wyszedł twój harry, serce biło ci coraz szybciej a czując zapach jego perfum nie mogłaś opanować drżenia całego ciała. Energicznie wstałaś i doszłaś do niego, w ręku trzymał jakiś świstek od lekarza ale dlatego, że w ogóle cię nie zauważył czytając go, wywnioskowałaś że dokument ma duże znaczenie. Bez wahania wyciągnęłaś karteczke z jego rąk.
H: [twoje imię] co ty tu robisz?!
Ty: ja..ja się nie spodziewałąm że cię tu znajde przyszłam z przyjaciółką do dentysty- chłopak posmutniał złapał twoje policzki w jego duże męskie dłonie po czym delikatnie cię pocałował. Po jego policzku spływały łzy a oczy szkliły mu się niczym gwiazdy na niebie w wieczór w którym się poznaliście. Nerwowo zabrałas się do czytania kartki. W głowie utkwiło ci jedno zdanie ,, zostało panu 2 miesiące życia’’ chłopak przytulił cię bardzo mocno i staliście tak jakieś 5 min. Po czym on dodał:
H: kochanie…przecież wiesz że cię nie zdradziłem. Musiałem to powiedzieć dlatego że jestem chory …kocham cię ale nie umiał bym myśleć że po mojej śmierci ty sama siedzisz i płaczesz.
Ty; widzisz … miałam ci tego nie mówić nie sama-powiedziałaś a twoje zaszklone oczy puściły potok łez.
H: jak to? Masz kogoś ?
Ty:’ my mamy, bo ja jestem w ciąży- po wypowiedzeniu tych słów bałaś się reakcji harrego .


4

Harry uśmiechnął się przez łzy, po czym schylił się w dół, do twojego brzucha w którym rozwijało się wasze maleństwo. Zaczął mówić do niego i całować go, nie przeszkadzałas mu w tym przecież jego miało nie być z tobą przy porodzie. Pocieszałaś się że jakaś cząstka jego będzie w waszym dziecku.
H: to chłopiec czy dziewczynka?
Ty: nie wiem, lekarz jeszcze mi nie powiedział- uśmiechnęłaś się, a po chwili wtuliłas się w swojego chłopca.
                                                                      *
Byliście już w domu, harry  nawet na minute się z tobą nie rozstawał a raczej ciągle rozmawiał z twoim brzuszkiem i całował go. Zapamiętałaś go właśnie takiego; szczęśliwego, uśmiechniętego, mówiącego do waszego malucha.
                                                                           *
Po śmierci harrego cały czas płakałaś a na pogrzebie zemdlałaś z nadmiaru wrażeń. Również rozmawiałaś z maleństwem, które niedługo miało się urodzić. Mówiłaś mu o tatusiu, o wszystkim co przeżyłaś z harrym.
                                                                           *
Urodziłaś zdrowego synka, był tak podobny do jego taty, ten uśmiech nosek i urocze loczki, postanowiłaś dać mu na imię harry. Opowiadałaś mu o jego tacie, o tym że pilnuje was z nieba, myśli o nim i kocha go.







PRZEPRASZAM ale na bloga zaglądać będę od czasu do czasu, nadal lubię zespół 1D ale mam też drugi zespół The Rasmus ;/   przepraszam !! :(