3
Twoja przyjaciółka weszła już do dentysty a ty czekałaś pod gabinetem
zniecierpliwiona, po chwili z gabinetu wyszedł twój harry, serce biło ci coraz
szybciej a czując zapach jego perfum nie mogłaś opanować drżenia całego ciała.
Energicznie wstałaś i doszłaś do niego, w ręku trzymał jakiś świstek od lekarza
ale dlatego, że w ogóle cię nie zauważył czytając go, wywnioskowałaś że
dokument ma duże znaczenie. Bez wahania wyciągnęłaś karteczke z jego rąk.
H: [twoje imię] co ty tu robisz?!
Ty: ja..ja się nie spodziewałąm że cię tu znajde przyszłam z
przyjaciółką do dentysty- chłopak posmutniał złapał twoje policzki w jego duże
męskie dłonie po czym delikatnie cię pocałował. Po jego policzku spływały łzy a
oczy szkliły mu się niczym gwiazdy na niebie w wieczór w którym się
poznaliście. Nerwowo zabrałas się do czytania kartki. W głowie utkwiło ci jedno
zdanie ,, zostało panu 2 miesiące życia’’ chłopak przytulił cię bardzo mocno i
staliście tak jakieś 5 min. Po czym on dodał:
H: kochanie…przecież wiesz że cię nie zdradziłem. Musiałem
to powiedzieć dlatego że jestem chory …kocham cię ale nie umiał bym myśleć że
po mojej śmierci ty sama siedzisz i płaczesz.
Ty; widzisz … miałam ci tego nie mówić nie sama-powiedziałaś
a twoje zaszklone oczy puściły potok łez.
H: jak to? Masz kogoś ?
Ty:’ my mamy, bo ja jestem w ciąży- po wypowiedzeniu tych
słów bałaś się reakcji harrego .
4
Harry uśmiechnął się przez łzy, po czym schylił się w dół,
do twojego brzucha w którym rozwijało się wasze maleństwo. Zaczął mówić do
niego i całować go, nie przeszkadzałas mu w tym przecież jego miało nie być z
tobą przy porodzie. Pocieszałaś się że jakaś cząstka jego będzie w waszym
dziecku.
H: to chłopiec czy dziewczynka?
Ty: nie wiem, lekarz jeszcze mi nie powiedział- uśmiechnęłaś
się, a po chwili wtuliłas się w swojego chłopca.
*
Byliście już w domu, harry
nawet na minute się z tobą nie rozstawał a raczej ciągle rozmawiał z
twoim brzuszkiem i całował go. Zapamiętałaś go właśnie takiego; szczęśliwego,
uśmiechniętego, mówiącego do waszego malucha.
*
Po śmierci harrego cały czas płakałaś a na pogrzebie
zemdlałaś z nadmiaru wrażeń. Również rozmawiałaś z maleństwem, które niedługo
miało się urodzić. Mówiłaś mu o tatusiu, o wszystkim co przeżyłaś z harrym.
*
Urodziłaś zdrowego synka, był tak podobny do jego taty, ten
uśmiech nosek i urocze loczki, postanowiłaś dać mu na imię harry. Opowiadałaś
mu o jego tacie, o tym że pilnuje was z nieba, myśli o nim i kocha go.
PRZEPRASZAM ale na bloga zaglądać będę od czasu do czasu, nadal lubię zespół 1D ale mam też drugi zespół The Rasmus ;/ przepraszam !! :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz