Studiowałam na uczelni w londynie, gdy byłam młodsza kochałam 1D a w szczególności Harrego. Wstyd mi się było przyznać ale ja nadal wieczorami maże o tym że spotkamy się i on pokocha właśnie mnie z tych wszystkich chudych i ładnych dziewczyn ,modelek, piosenkarek ..Wracajmy do rzeczywistości - to powtarzałam non stop. Dzień zaczął się kłopotliwie dlaczego?! może dlatego że wstałam z lekkim spóźnieniem a potem ociągając sie jadłam płatki z mlekiem .
godzina 8.30
-powinnam już być 30 minut w szkole!- wrzasnęłam z przerażeniem kierując sie główną ulicą . Nagle ktoś wpadł na mnie i rozsypały mu sie książki .
- przepraszam - odpowiedziałam szybko podnosząc jedną z książek .
-mam taką samą -szepnęłam po cichu.
-ja również przepraszam , zaspałem na uczelnie. Chłopak podniósł twarz a jego oczyska byly tak piękne że patrzyłam sie w nie tracąc rachube czasu . A gdy on zaśmiał sie uświadomiłam sobie że najzwyczajniej w świecie sie na niego lampie .
- może się jeszce spotkamy - odpowiedział pokazując książke (o której wcześniej mówiłam) Wtedy nie zdawałam sobie sprawy z tego że spotykaliśmy się codziennie ale akurat w ten dzień nie rozmawiałam z plakatem ;D
oby się podobał, inna narracja . Będzie część druga ale mam prośbę : DAJCIE KOMENTARZE TO MOTYWUJE DO DALSZEJ PRACY ;3
Ciekawa notka ;)
OdpowiedzUsuń