*
Smukła sylwetka podążała w moją stronę ...to ona, dziś idziemy na spotkanie. Chcę żeby moi przyjaciele poznali moją narzeczoną .
*
-Witam !- krzyknąłem, wkraczając za mą wybranką do apartamentu.
- siem..znaczy wita witam -odpowiedział rozkojarzony horan. Stanąłem przed nimi pospieszając [t.i] aby pokazała się chłopakom .
-oto ona-powiedziałem dumnie, kiedy stała przed nimi w czarnej sukience( jak na obrazku)
Nie wiem dlaczego ale Niall i Zayn mieli dziwne, speszone miny i zaraz każdy uciekł w swoim kierunku.Reszta witała się z nią, widać było zazdrość w ich oczach.
*
-kochanie -szeptałam uroczo w stronę blondyna, utkwiłam w nim moje piwne tęczówki i zdałam się na mój dar przekonywania.- wiesz że to tylko tak na razie ,dla zabawy
-dla zabawy?!?!-chłopak oderwał się ode mnie i spojrzał ze wściekłością.
- kotku..kocie..ciii. Wiesz że to nie tak .Znasz mnie.- udało się ,nasze usta spotkały się.-Magiczny pocałunek-westchnął.
*
-widziałem was !-warknął,jak śmiał
-no i co?!-odpysknęłam patrząc wprost w jego oczy, przepełnione goryczą.
- ku*** jak mogłaś,jesteś z Harrym, zdradzasz go z Niallem... i jeszcze próbujesz ze mną?!
-pfff...z tobą to nie próby a zdrada ,sam przyznasz że w łóżku było ci bardzo dobrze?-powiedziałam z uśmieszkiem a on próbował zachować minę pokerzysty.Próbował powiedzieć o wszystkim Harremu a teraz zabierze te tajemnice do grobu.
*
- Odszedł wspaniały człowiek ...-rozległy się słowa księdza .Wszyscy płakali, wzruszyłam się, mają tyle na sumieniu a jednak udają wspaniałych i kochających przyjaciół.
*
-przepraszam ale nie mogę jutro z tobą być , jadę na spotkanie z mamą. Kocham cię słońce!♥Liam się tobą zaopiekuje. xoxo Harry
-Liam hej - przywitałam się z brunetem.
-witam cię mała, choć może coś obejrzymy ..napijemy się. Co o tym sądzisz?
- sądzę , że może obejrzymy jakiś film detektywistyczny...z dużo ilością ofiar hymm?
-zgadzam się z tym - odpowiedział nalewając wina do kieliszków.
*
okładka gazety:
Tragedia która wstrząsnęła światem
,, Boysband którym ekscytowało się tyle fanek ...Pięciu przystojnych chłopców.Wydawać by się mogło że wszystko jest w porządku a jednak. Sława, pieniądze,narkotyki, alkohol aż w końcu samobójstwo tak skończył Zayn Malik. Parę dni po pogrzebie wyciekły nowe sensacje . Parę faktów, a jeden z nich zaszokował cały świat. Liam Payne - to o niego chodzi , ktoś popełnił straszne przestępstwo. Narzeczona Harrego Stylesa znalazła ofiarę po tym jak przyjechała do mieszkania. Harry natychmiast przyjechał i zabrał roztrzęsioną dziewczynę do jego rodzinnego domu. (.....)''
*
- Harry..ja nie wiem jak to się stało .. to takie- rozpłakała się . Biedna kruszynka, ona jest taka uczuciowa i tak wszystko przeżywa.
- malutka wszystko będzie dobrze , złapią sprawcę i po wszystkim.-próbowałem ja pocieszyć przytulając ją do mojej piersi.
*
~puk..puk~
- Louis ..ja wiem jak się czujesz, pozwoliłam sobie wejść . Nie masz mi tego za złe ?
Powolnymi krokami szłam w kierunku chłopaka skulonego na łóżku. Wiem jak się musiał okropnie czuć ich zespół i kariera wiszą na włosku.Jeszcze zerwał z Eleanor. Przytuliłam się do niego i trwaliśmy tak w kojącej ciszy.
*
- to choroba psychiczna ..przykro nam
-co?!- krzyknął loczek w stronę lekarza w białym a wręcz perłowym kitlu.
- zajmiemy się nim ale obawiam się że zostanie w naszym ośrodku do końca..ekhem..
Po pięciu minutach lekarz oddalił się z pacjentem .
*
-[t.i] ?- usłyszałam melodyjny głos Nialla
-tak- odpowiedziałam cicho
-zostaliśmy sami ty ja i Harold-westchnął.
- tak dokładniej to tylko ja i Harry~rozległ się strzał~
*
- szefie ?!
-słucham ..polecenie wykonane?
-tak ..
-a harold?- przerwał postawny mężczyzna
-on....on też już -uciekłam z tego ciasnego wręcz duszącego pomieszczenia..
-
Jeżeli chcecie mogę napisać part 2 ..ale pytanie jest czy chcecie ???

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz