niedziela, 17 marca 2013
Imagin, smutny.
Cisza. Potworna cisza, a w umyśle chaos, pustka, żal, smutek i potępienie. Znów płyta nagrobna krzyczała "Nigdy nie zapomnisz"- miała rację, czuję jakby on wciąż tu był. Obok, blisko.
* * *
Cudowny widok z jednego z największych wieżowców w Londynie.Świt.Mgła przedzierająca się brutalnie we wszystkie zakątki miasta. Znów cisza. Lekki deszcz spadał z nieba a dźwięk pojedynczych kropli, przez tę ciszę był słyszalny. W głowie tylko dwa głosy, sprzeczające się między sobą.
Zabij się
nie rób tego
Zrób to
jeśli to zrobisz to stchórzysz
Boisz się?
zostań
Skocz
cofnij się
Śmierć
życie
No dalej
przestań
Skocz
[cisza]
Skocz
[cisza]
-nie rób tego!- prawie uwierzyłam w prawdziwość tych słów i osobę, której przecież nie ma...
-wariuje -zaśmiałam się cierpko.
-nadal cię kocham!- znów głos głos w głowie i już prawie widziałam zmarszczony nosek, zaróżowione lekko policzki i ten uśmiech - cały Niall.
- to dlatego to robię - szepnęłam drżącym głosem. Ucieczka przed życiem, jestem tchórzem. Skok.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz