![]() |
| Imagin part 1 - Nialler |
Dasz radę. Dasz sobie radę. Dasz sobie świetnie radę….
- trzy…dwa….jeden!- rozległ się krzyk zza kulis. Światła
reflektorów skierowały się w jedno miejsce. Wszystkie oczy utkwione zostały w
jednym punkcie, w jednej osobie. [T.I] niepewnie chwyciła mikrofon w ręce i
rozejrzała się dookoła. Tłum ludzi wyczekująco przyglądał się dziewczynie,
która wreszcie zaczęła śpiewać. Śpiew to jej pasja, jej życie. Śpiew to dla
niej coś w czym może się spełniać. To dlatego wszyscy ją pokochali, za tę
naturalność, za to jak oddaję się śpiewaniu za to, że nie ukrywa emocji.
Dziewczyna przymknęła powieki i powoli poruszała się w rytm muzyki dochodzącej
z gitary. To taką ją zobaczył po raz pierwszy, to taką ją pokochał.
Wysoki, szczupły
blondyn stał w rogu sali i wpatrywał się w drobną osóbkę. I już wtedy wiedział,
że ona nie jest mu obojętna, ona teraz stała się jego całym światem. Na koniec
dziewczyna delikatnie i lekko dygnęła, światła zgasły a ludzie zaczęli bić
brawo. On tylko stał, nawet nie mrugnął ciągle wpatrywał się w scenę. Gdy
widzowie wyszli już z sali udał się za kulisy. Mógł tam przebywać, ponieważ
był uczniem samego reżysera występu. Opanował drżenie rąk i zapukał do drzwi z
których wydobywał się głos reżysera: „- [T.I] poszło ci świetnie, idź do domu i
ćwicz do następnego występu.”
Niall – bo tak miał na imię blondyn, ostrożnie popchnął
drzwi. Gdy jednak chciał się przywitać reżyser spiorunował go wzrokiem, po czym
wyszedł.
- cześć- szybko szepnęła dziewczyna, również mijając
oszołomionego blondyna. [T.I] poprawiła sobie torbę na ramieniu, zapięła
płaszczyk i wyszła.
Niall szybko wybiegł za brunetką.
- poczekaj!- zawołał, a gdy tylko dziewczyna go zauważyła
jej policzki pokryły się rumieńcem.
- nareszcie mogę z tobą porozmawiać, może drink?- powiedział
spoglądając na nią niepewnie w odpowiedzi otrzymał kiwnięcie głową i cichy
śmiech.
- ślicznie śpiewałaś- zaczął Horan w drodze do baru,znajdującego się za
rogiem.
- dziękuję – odpowiedziała spuszczając głowę w dół. Ten
tylko się zaśmiał, była taka niewinna, wtedy poczuł chęć opieki nad nią. Nikomu
nie dał by jej skrzywdzić. Nikomu. Co właśnie za chwilę mógł udowodnić. Ale czy dobre chęci wystarczą?
Oboje przekroczyli szklane drzwi i kierowali się do stolika
najbardziej oddalonego od lady i gości siedzących przy stolikach w rogu.
- świetna ździra Horan, dasz mi jej numer gdy ci się
znudzi?- szyderczo uśmiechnął się postawny chłopak o czarnych jak smoła włosach
i piwnych świdrujących oczach.
- zamknij się, nikt nie może tak o niej mówić, a już na
pewno nie ty!!- krzyknął Niall wysuwając się krok do przodu, chowając tym samym
brunetkę za swoim ciałem. Ta kurczowo złapała swoimi drobnymi dłońmi rękę
chłopaka, próbując go odciągnąć.
- jest taka nieśmiała, przyznaj… trzymasz ją tylko dlatego,
że jest dobra w łóżku – czarnowłosy dalej prowokował. Niall nie wytrzymał i
zrobił zamach w stronę chłopaka. Ten opadł na zimne kafelki, blondyn korzystając
z okazji wszedł na niego i okładał go pięściami, wrzeszcząc. Początkowo nikt z
baru nie reagował, wszyscy łącznie z [T.I] stali przerażeni. Przeciwnik Horana
próbując się bronić uderzył go z całej siły. Jednak to tylko jeszcze bardziej
go rozwścieczyło. Jego oczy zrobiły się ciemne, a na twarz wkradła się maska
potwora. Brunetka dobiegła do niego próbując odciągnąć go choćby na milimetr
jednak ten odepchnął ją i dalej okładał pięściami nieprzytomnego już chłopaka.
- zostaw go! Niall.. proszę zostaw go- łkała brunetka, nie
mogła na to dłużej patrzeć, za wszelką cenę musiała uspokoić blondyna. Jednak
sama była kompletnie wystraszona.
- Co się tu dzieje !? – krzyknął kierownik, który wreszcie
wyszedł z kuchni do sali. Niall spojrzał na niego kiwnął głową, a gdy ten
wyszedł, blondyn zszedł z ciała rywala. Nieprzytomnie spojrzał na
swoje zakrwawione ręce a potem swój wzrok skierował na dziewczynę. Ale gdy
tylko zrobił krok w przód, ona gwałtownie się cofnęła. Bała się go. Potrząsnęła
głową i wybiegła na ulicę, zostawiając Nialla samego.
__________________________________________________________________________
Hey! Hi! Hello! ♥ A oto mamy pierwszą część, jak się czytało? Pisałam go sobie podczas mojego osobistego, jednoosobowego maratonu filmowego<33
CZY MOŻECIE DOBIĆ DO 5 KOMENTARZY? LICZĘ NA WAS!♥
__________________________________________________________________________
Hey! Hi! Hello! ♥ A oto mamy pierwszą część, jak się czytało? Pisałam go sobie podczas mojego osobistego, jednoosobowego maratonu filmowego<33
CZY MOŻECIE DOBIĆ DO 5 KOMENTARZY? LICZĘ NA WAS!♥
Kochająca was
Ivette

Takiego Horanko bym się nie spodziewała. Cudowne *-* nie moge się doczekać nastepnego!
OdpowiedzUsuńjest mi bardzo miło, że ci się podobało<33
Usuń