środa, 24 kwietnia 2013

Is the monster could love someone? - Imagin Niall; part 1

Imagin part 1 - Nialler

        Dasz radę. Dasz sobie radę. Dasz sobie świetnie radę….

- trzy…dwa….jeden!- rozległ się krzyk zza kulis. Światła reflektorów skierowały się w jedno miejsce. Wszystkie oczy utkwione zostały w jednym punkcie, w jednej osobie. [T.I] niepewnie chwyciła mikrofon w ręce i rozejrzała się dookoła. Tłum ludzi wyczekująco przyglądał się dziewczynie, która wreszcie zaczęła śpiewać. Śpiew to jej pasja, jej życie. Śpiew to dla niej coś w czym może się spełniać. To dlatego wszyscy ją pokochali, za tę naturalność, za to jak oddaję się śpiewaniu za to, że nie ukrywa emocji. Dziewczyna przymknęła powieki i powoli poruszała się w rytm muzyki dochodzącej z gitary. To taką ją zobaczył po raz pierwszy, to taką ją pokochał.
  Wysoki, szczupły blondyn stał w rogu sali i wpatrywał się w drobną osóbkę. I już wtedy wiedział, że ona nie jest mu obojętna, ona teraz stała się jego całym światem. Na koniec dziewczyna delikatnie i lekko dygnęła, światła zgasły a ludzie zaczęli bić brawo. On tylko stał, nawet nie mrugnął ciągle wpatrywał się w scenę. Gdy widzowie wyszli już z sali  udał się za kulisy. Mógł tam przebywać, ponieważ był uczniem samego reżysera występu. Opanował drżenie rąk i zapukał do drzwi z których wydobywał się głos reżysera: „- [T.I] poszło ci świetnie, idź do domu i ćwicz do następnego występu.”
Niall – bo tak miał na imię blondyn, ostrożnie popchnął drzwi. Gdy jednak chciał się przywitać reżyser spiorunował go wzrokiem, po czym wyszedł.
- cześć- szybko szepnęła dziewczyna, również mijając oszołomionego blondyna. [T.I] poprawiła sobie torbę na ramieniu, zapięła płaszczyk i wyszła.
Niall szybko wybiegł za brunetką.
- poczekaj!- zawołał, a gdy tylko dziewczyna go zauważyła jej policzki pokryły się rumieńcem.
- nareszcie mogę z tobą porozmawiać, może drink?- powiedział spoglądając na nią niepewnie w odpowiedzi otrzymał kiwnięcie głową i cichy śmiech.
- ślicznie śpiewałaś- zaczął Horan w drodze do baru,znajdującego się za rogiem.
- dziękuję – odpowiedziała spuszczając głowę w dół. Ten tylko się zaśmiał, była taka niewinna, wtedy poczuł chęć opieki nad nią. Nikomu nie dał by jej skrzywdzić. Nikomu. Co właśnie za chwilę mógł udowodnić. Ale czy dobre chęci wystarczą?
Oboje przekroczyli szklane drzwi i kierowali się do stolika najbardziej oddalonego od lady i gości siedzących przy stolikach w rogu.
- świetna ździra Horan, dasz mi jej numer gdy ci się znudzi?- szyderczo uśmiechnął się postawny chłopak o czarnych jak smoła włosach i piwnych świdrujących oczach.
- zamknij się, nikt nie może tak o niej mówić, a już na pewno nie ty!!- krzyknął Niall wysuwając się krok do przodu, chowając tym samym brunetkę za swoim ciałem. Ta kurczowo złapała swoimi drobnymi dłońmi rękę chłopaka, próbując go odciągnąć.
- jest taka nieśmiała, przyznaj… trzymasz ją tylko dlatego, że jest dobra w łóżku – czarnowłosy dalej prowokował. Niall nie wytrzymał i zrobił zamach w stronę chłopaka. Ten opadł na zimne kafelki, blondyn korzystając z okazji wszedł na niego i okładał go pięściami, wrzeszcząc. Początkowo nikt z baru nie reagował, wszyscy łącznie z [T.I] stali przerażeni. Przeciwnik Horana próbując się bronić uderzył go z całej siły. Jednak to tylko jeszcze bardziej go rozwścieczyło. Jego oczy zrobiły się ciemne, a na twarz wkradła się maska potwora. Brunetka dobiegła do niego próbując odciągnąć go choćby na milimetr jednak ten odepchnął ją i dalej okładał pięściami nieprzytomnego już chłopaka.
- zostaw go! Niall.. proszę zostaw go- łkała brunetka, nie mogła na to dłużej patrzeć, za wszelką cenę musiała uspokoić blondyna. Jednak sama była kompletnie wystraszona.
- Co się tu dzieje !? – krzyknął kierownik, który wreszcie wyszedł z kuchni do sali. Niall spojrzał na niego kiwnął głową, a gdy ten wyszedł, blondyn zszedł z ciała rywala. Nieprzytomnie spojrzał na swoje zakrwawione ręce a potem swój wzrok skierował na dziewczynę. Ale gdy tylko zrobił krok w przód, ona gwałtownie się cofnęła. Bała się go. Potrząsnęła głową i wybiegła na ulicę, zostawiając Nialla samego.


__________________________________________________________________________
Hey! Hi! Hello! ♥ A oto mamy pierwszą część,  jak się czytało? Pisałam go sobie podczas mojego osobistego, jednoosobowego maratonu filmowego<33
CZY MOŻECIE DOBIĆ DO 5 KOMENTARZY? LICZĘ NA WAS!♥

Kochająca  was 
Ivette

2 komentarze:

  1. Takiego Horanko bym się nie spodziewała. Cudowne *-* nie moge się doczekać nastepnego!

    OdpowiedzUsuń