Louis
Miałaś chłopaka Alexa najlepszego przyjaciela Lou. Kiedy
wyszliście na dyskotekę całą paczką [niall, zayn, harry, liam, louis, ty i
alex] alex nie zwracał na ciebie uwagi tańczył z blondynami i stawiał im
drinki. Miałas tego dosyć on zawsze potrafił wszystko zepsuć, wybiegłaś z
dyskoteki mknąc w stronę domu. Louis to zauważył i pobiegł za tobą ale cię nie
dogonił. Byłas już w domu siedziałaś w pokoju tuż obok wejścia nagle usłyszałaś
głosy chłopaków ale tylko Lou i alexa. Słyszałaś jak w ganku rozmawiali a raczej
kłócili się.
Lou: zrób jej coś takiego jeszcze raz a pożałujesz
dostaniesz tak po mordzie że przestaniesz krzywdzić niewinne osoby! tobie na
niej nie zależy a mi tak! To ja ją naprawdę kocham i nigdy bym jej czegoś
takiego nie zrobił rozumiesz!
Alex; skończyłeś kretynie ona mi wszystko wybaczy a ja się
zmienie
Usłyszałaś jak Lou zaczął naprawde głośno płakać po czym
trzasnąl drzwiami i wyszedł. Pewnie chłopcy nie spodziewali się że ty jesteś w
domu.
Alex : słyszałaś wszystko/- zapytał a ty odruchowo
powiedziałaś ; nie- i urwałaś rozmowę. Kolejny dzień alex i chłopcy znowu
zabrali cię na dyskotekę, lou nie wiedział że wszystko słyszałaś, słodko się do
ciebie uśmiechał i tańczył z tobą. Alex znów nie okazywał ci nawet odrobiny
przyjaźni a tym bardziej miłości. Nagle złapał cię za posladki jakiś obcy facet
był naprawdę bardzo pijany po chwili odwracając się zalał cię drinkiem. Byłas
na niego taka zła ale i bezsilna nie mogłas mu oddać chłopak był naprawdę
umięśniony i wysoki. Zaczęłaś płakać ale Alex nie stanął w twojej obronie.
Louis widząc to nie wahając się uderzył twardziela i wziął cię za rękę
prowadząc do tylnego wyjscia. Przy murze stał nie kto inny jak alex śmiejąc się
i płacąc tamtemu facetowi za to co zrobił
na dyskotece.
Ty; jak mogłeś ! ja naprawde cię kochałam!!- z oczu
mimowolnie płynęły ci łzy.
Alex; ups..- szyderczo się uśmiechnął, widziałaś że Lou już
nie wytrzymuje i zaraz rzuci się na niego z pięściami. Louis kazał ci iść do
samochodu który stał obok posłusznie poszłaś do samochodu ale i tak wszystko
słyszałaś.
Lou; zachowuj się ! jak mogłes go wynająć przecież wszyscy
się z niej śmieli!! Nie licz na to że ona ci wybaczy rozumiesz !!
Alex; ta su** mi wybaczy nie łudź się że ona będzie cię
chciała!
Lou: wszystko z wami z kończone nie przychodź mi do naszego
domu !!! jej potrzebne ciepło, miłość! Ja bym umarł gdyby i ona umierała,
płakał gdyby ona płakała, smiał się gdyby i ona się śmiała. Ja ją kocham- po
tych słowach zaczął płakać a alex poszedł. Zostaliście sami z lou a on
pocałował cię i zostaliście parą.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz