Niall
Jesteście ze sobą parą już od 2 lat, układało wam się
świetnie, lecz teraz kłócicie się o błahostki. Poważnie zastanawiasz się nad
waszym związkiem, ale jesteś dobrej myśli.
Gdy obudziłaś się rano na łóżku nie było blondyna,
zmartwiłaś się iż nigdy nie wstawał tak wcześnie w dzień wolny. Zeszłaś na dół
z myślą że Niall je śniadanie, ale jego tam nie było natomiast znalazłaś
karteczkę o treści:
,, Przykro mi ale z nami koniec, oboje wiedzieliśmy że nic z
tego nie wyjdzie . przepraszam cię ale muszę od ciebie odpocząć”
Po przeczytaniu załamujesz się jak to odpocząć? Jeszcze
wczoraj całowaliście się i mówiliście jak bardzo się kochacie a teraz on zrywa
z tobą za pomocą kartki. Myślałaś że on nie miał odwagi zrobić tego prosto w
oczy, byłaś załamana wszystko ci go przypominało. Był wieczór cały dzień
spędziłaś na oglądaniu TV. Byłaś senna i wykończona po tym wszystkim. W nocy
usłyszałaś hałas ale byłaś sama w domu, byłaś pewna że nie ma tam nikogo oprócz
ciebie. Wstałaś zaświeciłaś światło i zobaczyłaś uchylone okno najwyraźniej ten
kto uciekł nie zdążył go zamknąć. Z niepokojem poszłaś spać ale postanowiłaś
czekać jutro i zobaczyć kto to. Następnego dnia nic nie zauważyłaś i nic nie
słyszałaś ale wiedziałaś ze ten ktoś ciągle przychodzi do twojego domu. Minął
tydzień od zerwania ale ty ciągle płakałaś, wstałaś i ubrałaś dużą koszulkę
Niallera ciągle była przesiąknięta jego perfumami co przypominało ci mile
spędzone chwile. Znów oglądałaś seriale i zajadałaś się żelkami. Znów nastąpił
wieczór tym razem nie zasnęłaś i schowałaś się pod łóżkiem czekając na osobę
obserwującą cię. Do pokoju wszedł Niall, bardzo się zdziwił tym że nie spałaś.
Nie wiedział ze czekałaś pod łóżkiem.
Niall; matko gdzie ona jest ?!- powiedział na tyle głośno iż
usłyszałaś i wyszłaś z pod łóżka.
Ty: Niall wiedziałam że jestes zbyt opiekuńczy aby mnie
zostawiać samą. Dlaczego ze mną zerwałeś?
Niall: ja.. ja po prostu zasługujesz na kogoś lepszego ode
mnie ja ciagle wyjeżdżam i mam dla ciebie mało czasu.- po czym przyciągnął cię
do siebie, rękoma objął twoją twarz i widziałas jak po policzku leci mu łza.
Oczy miał niczym malutkie iskierki z nadzieją wybaczenia za to co zrobił. Ty
nawet bez tego byłaś w stanie mu wybaczyć wszystko. Kochałas go tak bardzo tak
ci go brakowało.
Ty: kocham cię nie rób mi tego więcej!
Niall: przepraszam cię obiecuje że więcej nie popełnie
takiej głupoty.
Przytulaliście się i namiętnie całowaliście. Dopiero nad
ranem zasnęłaś w jego objęciach. ;p

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz