poniedziałek, 21 maja 2012

imagin



Niall

Jesteście ze sobą parą już od 2 lat, układało wam się świetnie, lecz teraz kłócicie się o błahostki. Poważnie zastanawiasz się nad waszym związkiem, ale jesteś dobrej myśli.
Gdy obudziłaś się rano na łóżku nie było blondyna, zmartwiłaś się iż nigdy nie wstawał tak wcześnie w dzień wolny. Zeszłaś na dół z myślą że Niall je śniadanie, ale jego tam nie było natomiast znalazłaś karteczkę o treści:
,, Przykro mi ale z nami koniec, oboje wiedzieliśmy że nic z tego nie wyjdzie . przepraszam cię ale muszę od ciebie odpocząć”
Po przeczytaniu załamujesz się jak to odpocząć? Jeszcze wczoraj całowaliście się i mówiliście jak bardzo się kochacie a teraz on zrywa z tobą za pomocą kartki. Myślałaś że on nie miał odwagi zrobić tego prosto w oczy, byłaś załamana wszystko ci go przypominało. Był wieczór cały dzień spędziłaś na oglądaniu TV. Byłaś senna i wykończona po tym wszystkim. W nocy usłyszałaś hałas ale byłaś sama w domu, byłaś pewna że nie ma tam nikogo oprócz ciebie. Wstałaś zaświeciłaś światło i zobaczyłaś uchylone okno najwyraźniej ten kto uciekł nie zdążył go zamknąć. Z niepokojem poszłaś spać ale postanowiłaś czekać jutro i zobaczyć kto to. Następnego dnia nic nie zauważyłaś i nic nie słyszałaś ale wiedziałaś ze ten ktoś ciągle przychodzi do twojego domu. Minął tydzień od zerwania ale ty ciągle płakałaś, wstałaś i ubrałaś dużą koszulkę Niallera ciągle była przesiąknięta jego perfumami co przypominało ci mile spędzone chwile. Znów oglądałaś seriale i zajadałaś się żelkami. Znów nastąpił wieczór tym razem nie zasnęłaś i schowałaś się pod łóżkiem czekając na osobę obserwującą cię. Do pokoju wszedł Niall, bardzo się zdziwił tym że nie spałaś. Nie wiedział ze czekałaś pod łóżkiem.
Niall; matko gdzie ona jest ?!- powiedział na tyle głośno iż usłyszałaś i wyszłaś z pod łóżka.
Ty: Niall wiedziałam że jestes zbyt opiekuńczy aby mnie zostawiać samą. Dlaczego ze mną zerwałeś?
Niall: ja.. ja po prostu zasługujesz na kogoś lepszego ode mnie ja ciagle wyjeżdżam i mam dla ciebie mało czasu.- po czym przyciągnął cię do siebie, rękoma objął twoją twarz i widziałas jak po policzku leci mu łza. Oczy miał niczym malutkie iskierki z nadzieją wybaczenia za to co zrobił. Ty nawet bez tego byłaś w stanie mu wybaczyć wszystko. Kochałas go tak bardzo tak ci go brakowało.
Ty: kocham cię nie rób mi tego więcej!
Niall: przepraszam cię obiecuje że więcej nie popełnie takiej głupoty.
Przytulaliście się i namiętnie całowaliście. Dopiero nad ranem zasnęłaś w jego objęciach. ;p





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz